in ,

Z mieszkania wyciągali ją na noszach, dźwigiem przez okno. Otyła kobieta do szpitala pojechała autobusem

Dla wrocławskich strażaków nie ma rzeczy niemożliwych! Gdy po przyjeździe karetki okazało się, że ratownicy pogotowia nie dadzą rady wynieść chorej kobiety z mieszkania, na pomoc przyjechał zastęp strażaków z… dźwigiem. Tylko w taki sposób można było pomóc ważącej 220 kilogramów pani Ewelinie.

Zgłoszenie o pacjentce wymagającej pomocy lekarskiej służby otrzymały w środę koło południa. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia. Dopiero tam okazało się, że pacjentka jest otyła. Zniesienie jej do karetki było niemożliwe. Trzeba było jednak działać, czas naglił.

Dzięki dyspozytorom medycznym i centrum zarządzania kryzysowego w ciągu kilku minut udało się zorganizować wszystkie potrzebne służby i środki transportu. Na miejsce wezwano straż pożarną. Chwilę później na dziedziniec kamienicy przy ulicy Gajowej przyjechał specjalny oddział, który specjalizuje się w ratowaniu ludzi na dużych wysokościach.

Brygada strażaków wyposażonych w sprzęt alpinistyczny, specjalne nosze i dźwig rozpoczęła brawurową akcję ratunkową.

Po około godzinie pani Ewelina była już na ziemi. – „Jestem szczęśliwa, że jestem już na dole” – powiedziała do strażaków.

Ważąca ponad 200 kilogramów kobieta nie zmieściła się do karetki. Dlatego na miejsce podstawiono miejski autobus, którym została przetransportowana do szpitala.