in

Wzruszające powitanie Tomasza Komendy – „Witaj w domu Tomek po 6540 dniach”

„Ostatni raz byłem tu w 2000 roku. Jestem szczęśliwy, że mogę tu być z powrotem” – powiedział Tomasz Komenda przekraczając próg rodzinnego domu. Były łzy radości, uściski i śmiech. „Dobrze, że jesteś z nami” – słyszał od każdego z osobna, po czym tonął w objęciach najbliższych.

42-letni Tomasz Komenda wczoraj urodził się na nowo po 18 latach piekła. Sąd uwolnił go z więzienia, w którym spędzil pół życia za potworną zbrodnię, której nie popełnił. Po wyjściu na wolnośc polały się łzy szczęścia i utonął w objęciach swoich najbliższych. Potem od razu pojechali do domu we Wrocławiu. Tam na Tomasza czekał już domowy obiad przygotowany przez mamę.

„Witaj w domu Tomek po 6540 dniach” – takim transparentem bliscy przywitali Tomasza.

„Ostatni raz byłem tu w 2000 roku. Jestem szczęśliwy, że mogę tu być z powrotem” – powiedział Tomasz Komenda przekraczając próg rodzinnego domu, gdzie cały czas czekał na niego jego pokój

„Chciałbym podziękować osobom, które przyczyniły się do tego, że jestem w tym miejscu” – dodał mężczyzna ze łzami w oczach.

Tomasz został pozbawiony wolności, gdy miał 24 lata, teraz ma już 42. Przez ten czas wiele rzeczy się zmieniło, będzie musiał sie nauczyć obsługi telewizora, smartfona i komputera albo robienia zakupów w wielkich galeriach handlowych. Ale ma przy sobie bliskich, którzy pomogą mu w powrocie do normalnego życia.

„Przed nami już tylko szczęśliwe chwile. Będziemy z przyjemnością spełniać jego życzenia” – cieszy się brat Grzegorz.

Pierwsze życzenie Tomasza zostało już spełnione. „Na obiad zrobiłam jego ulubione gołąbki i pieczoną kaczkę” – powiedziała szczęśliwa mama Teresa.

Wśród najbliższych Tomasz Komenda będzie czekał na uniewinnienie przez Sąd Najwyższy. To otworzy mu drogę, by dochodzić odszkodowania.

Źródło: fakt.pl