in ,

W sklepie na ogórkach kiszonych widzisz biały nalot? Nie zastanawiaj się, tylko od razu je kup

Prawie wszyscy lubimy ogórki kiszone. Na samą myśl o nich cieknie mi ślinka! Wprost idealnie nadają się do sałatek, na kanapki, lub po prostu jako przekąska.

Najsmaczniejsze są oczywiście ogórki, które sami kisimy. Wtedy mamy 100% pewności, co do tego, co znajduje się w słoiku. Czy zauważyliście kiedyś na swoich ogórkach biały kożuch?

Na forach internetowych wiele osób zastanawia się, czym jest ten nalot i czy bezpiecznie jest go jeść. Okazuje się, że odpowiedzi są dwie.

Otóż biały nalot na kiszonkach to nic innego jak bakterie kwasu mlekowego. Zapobiegają one rozwojowi złych bakterii w jelitach. Kiszone ogórki pobudzają wydzielanie soków żołądkowych, a bakterie kwasu mlekowego usprawniają pracę jelit, uszczelniają błonę śluzową jelit (mogą też być sprzymierzeńcem w walce z alergiami), zapobiegają biegunkom, zaparciom oraz wzdęciom i – co szczególnie ważne w czasie jesienno-zimowych infekcji – wzmacniają odporność. Jest jednak także druga strona medalu…

Zdarza się czasem, że biały nalot, a w zasadzie kożuch na ogórkach (szczególnie jeśli towarzyszy mu niemiły zapach, a ogórki są bardzo miękkie) świadczy o tym, że proces fermentacji się nie udał lub ogórki były źle nawożone. Zamiast dobrych bakterii kwasu mlekowego w słoiku mamy wtedy niekorzystną florę bakteryjną, a ogórki trzeba wyrzucić.

Jak zatem rozpoznać, który nalot jest bezpieczny, a który nie?

Jeżeli przed kiszeniem zakryłaś ogórki dokładnie wodą i szczelnie zakręciłaś słoik, fermentacja powinna przebiec prawidłowo. Kiszonki po otwarciu powinny być twarde, lekko musujące, o przyjemnym zapachu. Wtedy biały nalot jest samym zdrowiem!

Tak czy inaczej, warto kisić i jeść ogórki! Dla dobrego smaku, a przede wszystkim dla zdrowia 🙂