in ,

W domu Matki Teresy sprzedawano dzieci. Aresztowano zakonnicę, podejrzane są dwie kolejne

Policja z indyjskiego stanu Jharkhand podała do publicznej wiadomości informację o aresztowaniu dwóch kobiet w związku z podejrzeniem o handel noworodkami. Jedna z nich jest zakonnicą Misjonarek Miłości, zgromadzenia założonego przez Matkę Teresę. Sama święta także była w przeszłości oskarżana o handel dziećmi. To również nie pierwszy przypadek sprzedaży noworodków przez Misjonarki Miłości, który jest badany przez policję.

Okazuje się, że nie jest to pierwszy raz, kiedy policja oskarża Misjonarki Miłości o handel noworodkami. Podobny skandal wybuchł w 2011 roku w stolicy Sri Lanki Kolombo, gdy władze aresztowały tam przełożoną misjonarek, siostrę Elizę. Sama Matka Teresa także była oskarżana o handel dziećmi. O możliwości czerpania pieniędzy ze sprzedaży dzieci bogatym parom z Zachodu pisał m.in. największy oponent świętej, dziennikarz Christopher Hitchens.

Tym razem policjanci z Ranchi w stanie Jharkhand oskarżają o przestępczy proceder siostrę, która służyła w hostelu dla ubogich ciężarnych kobiet. Zarzuty w tej sprawie usłyszały także dwie pielęgniarki. Jak ustalili śledczy, kobiety sprzedały między innymi 14-dniowego synka samotnej matki z Jharkhand. Miały za niego otrzymać 1,7 tys. dolarów, a dziecko trafiło do rodziny w sąsiednim stanie – Uttar Pradesh.

Sprzedaż chłopca nie jest jednak jedynym przypadkiem handlu noworodkami, którego dopuściły się pracownice fundacji. Zatrzymana przez policję zakonnica Anima Indwar przyznała się do czterokrotnego popełnienia podobnego przestępstwa. Funkcjonariuszom udało się już zdobyć dane maluchów oraz rodzin, do których trafiły.

Nie wiadomo, czy na tym się skończy, bo na przesłuchanie czekają kolejne dwie pracownice fundacji. W sprawie toczy się szeroko zakrojone śledztwo, które obejmuje także matki, którym odebrano niemowlęta, oraz rodziny, do których sprzedane dzieci trafiły.

Cała sprawa wyszła na światło dzienne przypadkiem. Państwowy Komitet ds Opieki Nad Dziećmi zainteresował się działaniem fundacji, gdy zauważył, że w ośrodku dochodzi do pewnych nieprawidłowości.