in ,

To było ostatnie słowo córki Ewy Błaszczyk. Potem zapadła w śpiączkę

W niedzielę, Polsat Cafe wyemituje kolejny odcinek programu „Demakijaż”. Znajdzie się w nim rozmowa Krzysztofa Ibisza z Ewą Błaszczyk. Ta utalentowana aktorka jest mocno doświadczona przez los, a mimo to wciąż zaraża ludzi swoim uśmiechem i chęcią do pomagania innym. Artystka w programie dzieli się wspomnieniami z najgorszej chwili swojego życia – wypadku i śpiączki córki Aleksandry.

Ewa Błaszczyk dzięki determinacji, odwadze oraz sile charakteru pomogła już wielu osobom, które zapadły w śpiączkę. W klinice Budzik dzieją się prawdziwe cuda…

„Powiedziało się A, powiedziało się B i trzeba robić dalej. Do dziś wybudziło się 41 osób. Największe szanse na przerwanie snu u pacjenta to rok od danego zdarzenia. Teraz pracujemy nad stworzeniem neurocentrum w Warszawie, żebyśmy mogli pomagać nie tylko w przypadku śpiączki” – wyjawia Ewa Błaszczyk w programie Krzysztofa Ibisza „Demakijaż”.

Aktorka opowiada także o tym jak poznała miłość swojego życia, czyli Jacka Janczarskiego. Okazuje się, że ich początki wcale nie były łatwe – oboje wówczas byli w innych związkach.

Krzysztof Ibisz: „Mam wrażenie że wtedy zaczął się taki okres, który w Twoim życiu był taką spełnioną sielanką – rodzina, dom, ukochany mąż i dzieci…”

Ewa Błaszczyk: „Tak, jeszcze rodzice w dobrej formie… najsilniejsze wspomnienia mam związane z domem właśnie – np. jak Jacek siedzi a dzieci stawiają pierwsze kroki.”

Ewa Błaszczyk dzieli się również wspomnieniami z najtrudniejszych momentów swojego życia – śmierci męża i zapadnięcięm 18 lat temu w śpiączkę przez córkę Olę.

„Jak lekarze sprawdzali jak jest z tym obrzękiem mózgu, to Ola wtedy krzyknęła „Mama!” ale później już nigdy nic nie powiedziała… – wspomina aktorka.

Przypomnijmy, że 11 maja 2000, córka Ewy Błaszczyk, Aleksandra, zakrztusiła się tabletką, wskutek czego dziewczynka zapadła w śpiączkę.

Źródło i fotografie: fakt.pl