in ,

To był ostatni wywiad Kory. Jeszcze snuła plany na przyszłość…

To był ostatni wywiad, jakiego Kora Jackowska udzieliła przed śmiercią. Piosenkarka snuła jeszcze plany zawodowe. „Dzięki temu, że jestem w remisji, mogę robić to, to i to. A nawet myślę o pracy, o której w ogóle nie myślałam” – mówiła w kwietniu br. w programie „Uwaga” TVN. Niestety Kora już nie zrealizuje swoich ambitnych zamierzeń. Odeszła w sobotę, w wieku 67 lat.

W wywiadzie udzielonym w programie „Uwaga” TVN, Kora przyznała, że zbyt mało korzystała z życia i pieniędzy, które zarobiła dzięki swojej pracy.

„Bardzo ciężko pracowałam, taką mam konstatację, że my za dużo pracujemy. Doprowadziłam się do wykończenia totalnego, szczerze mówiąc, za mało odpoczywałam, za mało korzystałam ze świata, za mało korzystałam z pieniędzy, które zarobiłam. Żyłam za mało luksusowo” – rozliczała się z przeszłością.

Jej przeprowadzka na ukochane Roztocze okazała się najlepszą decyzją. Tam dochodziła do siebie, cieszyła się spokojem i otoczeniem.

„Gdybym miała żyć tak jak teraz, to mogłabym żyć jeszcze tysiąc lat. Rok temu byłam jeszcze bardzo słaba. Jestem dużo silniejsza” – cieszyła się.

„Dzięki temu, że jestem w remisji, mogę robić to, to i to, a nawet myślę o pracy, o której w ogóle nie myślałam, że powstanie taka idea” – kontynuowała i snuła plany na przyszłość.

Jeszcze w czerwcu tego roku piosenkarka wspólnie z fanami świętowała swoje urodziny. Niestety, gwiazda polskiej piosenki ostatecznie przegrała jednak walkę z rakiem jajników. Choroba powróciła w swojej najgorszej formie i już nie odpuściła. W sobotę Kora zmarła w swoim domu na Roztoczu. Miała 67 lat.

O śmierci artystki poinformował jej mąż.

„Z ogromnym żalem i rozpaczą informujemy, że dziś o 5.30 na swoim ukochanym Roztoczu w otoczeniu najbliższych osób, ukochanych zwierząt i wspaniałej przyrody zmarła Kora. (…) Od pięciu lat walczyła mężnie z chorobą nowotworową. Ostatni miesiąc był bardzo trudny. Na końcowej drodze towarzyszyła jej rodzina, przyjaciele i wiele oddanych osób. W tę długą walkę zaangażowanych było wiele najlepszych szpitali, lekarzy, pielęgniarek i opiekunów, za co im z całego serca dziękujemy. Kora dawała ludziom miłość i otoczona była miłością. Zawsze będziemy ją kochać” – napisał Kamil Sipowicz na Facebooku.

Źródło: fakt.pl