in

Staruszka przez wiele lat żyła w kompletnym osamotnieniu. W końcu jej losem zainteresowała się jedna z sąsiadek

39-letnia Lucy Ashen mieszka z trójką dzieci w bloku w Londynie. Od wielu lat zastanawiało ją, co dzieje się za drzwiami jej sąsiadki – starszej pani, która zdecydowanie miała jakieś problemy.

Lucy wiedziała, że kobieta mieszka sama i nie ma bliskiej rodziny. Do nikogo się nie odzywała i szybko zamykała się w swoim mieszkanku. Lucy podejrzewała, że staruszka cierpi na depresję. Chciała jej pomóc, lecz nie wiedziała jak…

Lucy ze swoją córką:

W końcu Lucy zdobyła się na odwagę i pierwsza odezwała się do staruszki. Starsza pani długo nie chciała nawiązać kontaktu i minęło wiele miesięcy zanim wreszcie okazała Lucy zaufanie i pozwoliła jej wejść do swojego mieszkania. To, co kobieta zastała w środku, nie mieściło się w głowie.

Mieszkanie było skrajnie zaniedbane – meble bardzo zniszczone, kanapa obdarta, a podłoga bardzo brudna i zniszczona.

Lodówka była pusta i brudna.

Staruszka była całkowicie samotna. Nikt się nią nie opiekował i nikt jej nie odwiedzał. Przestała o siebie dbać i nie sprzątała mieszkania. Meble i wszystkie sprzęty po prostu rozpadały się.

W rozmowie z Lucy kobieta ze wstydem przyznała, że nie brała kąpieli od wielu lat. Nie spała też w łóżku, które było zepsute, tylko na cienkim, brudnym materacu na podłodze.

Lucy zdecydowała, że nie może tego tak zostawić…

Dalsza część artykułu na następnej stronie…