in

Słynny himalaista o Tomaszu Mackiewiczu: w środowisku był obiektem kpin i szyderstwa

Tomasz Mackiewicz był bardzo ambitnym i konsekwentnym himalaistą. Nie przejmował się porażkami, m.in. dlatego zdecydował się po raz siódmy zaatakować szczyt Nanga Parbat, którego zdobycie przypłacił życiem. „Mackiewicz był obiektem szyderstwa i kpiny w środowisku wspinaczy. Natomiast ja go postrzegałem jako pokrewną duszę” – powiedział wybitny himalaista Wojciech Kurtyka.

Wojciech Kurtyka wielokrotnie był świadkiem zarzutów pod adresem Tomasza Mackiewicza.

„Śmiano się z jego niskobudżetowych wypraw. On postępował niestandardowo. To, co robił w himalaizmie, jest czymś niebywałym. Zdumiewa, że to pierwsze wejście w zimie w stylu alpejskim było dokonane przez człowieka, który nie przeszedł szkoleń, posługiwał się linami rolniczymi, wspinał się bez większych zabezpieczeń” – opowiada himalaista.

Kurtyka jest pod ogromnym wrażeniem charyzmy i hartu ducha Tomasza Mackiewicza.

„To, co spotkało Tomka, wynikało z niepohamowanego dążenia do osiągnięcia własnego celu i kresu. Bardzo żałuję, ale niestety osobiście go nie poznałem. Śledziłem jego losy i ta śmierć jest dla mnie niesłychanie osobistą stratą. Przeżywałem to trzy dni. To utrata jednego spośród nas, jednego z najbardziej wolnych i niezależnych ludzi” – przyznał Kurtyka.

43-letni Tomasz Mackiewicz pozostał na górze Nanga Parbat, której zdobycie było jego wielkim marzeniem. Wyjątkowo go pociągała, ale też – jak sam wielokrotnie przyznawał – przerażała.

Tegoroczna próba zdobycia szczytu zimą była dla polskiego himalaisty siódmą i jak się okazało pechową.

Źródło: fakt.pl