in ,

Serce matki pękło po śmierci dziecka. Umarła miesiąc po jego pogrzebie

Zaledwie miesiąc po tym, jak pochowała swojego 10-letniego synka, Ashley Tomlin również odeszła z tego świata. Jej syn, Jak Fada, cierpiał na poważną wadę serca. Ta sama dolegliwość zabiła jego pradziadka i prawdopodobnie samą Ashley. Bliscy kobiety powiedzieli, że jej serce pękło z rozpaczy po stracie synka.

Jak Fada z South Shields (Wielka Brytania) urodził się z dziurą w sercu. Miał zaledwie trzy miesiące, gdy przeszedł bardzo poważną operację. Przez kolejne pięć lat przebywał pod stałą opieką lekarzy. Stan jego zdrowia poprawił się jednak na tyle, że pozwolono mu nawet grać w drużynie piłkarskiej.

Rodzinny dramat zapoczątkowała śmierć pradziadka Jaka, z którym chłopiec był bardzo związany. Następnego dnia 10-latek zaczął się uskarżać na bóle w klatce piersiowej. Zaniepokojona matka natychmiast pojechała z nim do szpitala.

Początkowo uznano, że dolegliwości chłopca są spowodowane wstrząsem emocjonalnym, jednak ból nie ustępował. Kilka godzin później jego serce stanęło, a późniejsza sekcja zwłok wykazała, że doszło do pęknięcia tętnicy.

Ashley kompletnie się załamała się po śmierci synka. Niedługo po pogrzebie przeprowadziła się do swojej matki. Razem próbowały uporać się z tragedią, która dotknęła rodzinę.

W poniedziałek 4 grudnia, Ashley dostała ataku serca. Matka znalazła ją rano leżącą w toalecie. Niedługo potem serce kobiety stanęło. W rozmowie z mediami jej ojciec powiedział, że umarła z rozpaczy. „Pękło jej serce” – stwierdził Keith Tomlin.

Rodzina jest przerażona nagłymi zgonami bliskich w tak krótkim czasie. Wszyscy jej członkowie postanowili poddać się specjalistycznym testom medycznym. Obawiają się, że oni również mogą cierpieć na ukryte choroby serca.

Źródło: fakt.pl