in

Rząd ogłosił podwyżki dla emerytów. „To śmiech na sali”

W piątek rząd ogłosił, że waloryzacja świadczeń od 1 marca wyniesie 2,98 proc. Chyba jednak większość emerytów i rencistów będzie rozczarowanych, bo podwyżek w swoich kieszeniach prawie nie odczują.

Mateusz Morawiecki i Elżbieta Rafalska (Fot. Grzegorz Krzyżewski / newspix.pl)

„Tak wysokiej waloryzacji nie było od pięciu lat” – powiedziała w rozmowie z Faktem minister rodziny Elżbieta Rafalska.

Dodała, że np. w zeszłym roku emeryci dostali co najmniej 8,10 zł na rękę. Jak będzie teraz? Najniższa emerytura (pobiera ją ok. 150 tys. osób) wzrośnie o 23,87 zł na rękę, przeciętna – ok. 50 zł. To więcej, niż rząd planował, dlatego teraz musi na to znaleźć dodatkowe środki.

„Do kieszeni seniorów trafi o 560 mln zł więcej, niż przewidywano. W sumie na podwyżki dla rencistów i emerytów budżet przeznaczy prawie 6 mld zł, kolejne 10 mld zł to koszty wypłaty emerytur po obniżeniu wieku emerytalnego” – wylicza Rafalska.

Związkowcy jednak nie pozostawiają złudzeń.

„Te niecałe 24 zł na rękę to śmiech na sali. Podwyżki cen są wyższe niż ta waloryzacja” – mówi Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

Jak wynika z danych GUS, mamy najwyższą inflację od sześciu lat. Za zeszły rok wyniosła 2 procent. W ciągu roku najmocniej drożała żywność, w tym np. masło o 31 proc., jaja o 13 proc., owoce o 8 proc. W tym roku inflacja ma wynieść już 2,3 proc., co oznacza, że z przyznanych przez rząd podwyżek emerytom niewiele w kieszeniach zostanie.

Źródło: fakt.pl