in

Ręka do góry, kto pamięta Waldemara Goszcza? Wiecie, że miał cudowny głos i wspaniale śpiewał?

Był chyba najbardziej rozpoznawanym męskim modelem w nowej Polsce po transformacji 1989 roku. Miał bardzo charakterystyczną, modelową twarz.

W 1993 roku zajął pierwsze miejsce w prestiżowym konkursie „Twarz Roku” i wtedy jego kariera eksplodowała. Stał się jednym z najpopularniejszych polskich modeli. Dzięki temu wystąpił w wielu reklamach telewizyjnych.

Publiczność najbardziej zapamiętała go z roli Adama w telenoweli “Adam i Ewa”, która była emitowana w 2000 roku. Potem wystąpił również gościnnie w serialu “Szpital na peryferiach”.

Niewiele osób jednak wie, że od początku chciał wiązać swoja karierę z muzyką. W 1997 roku wraz z Markiem Sośnickim założył zespół Hi Street. Potem próbował kariery solowej. W 2002 roku wydał debiutancką płytę “Waldek Goszcz”. Występował również na festiwalu w Opolu.

Kto wie jak dalej potoczyłaby się kariera tego bardzo utalentowanego mężczyzny.

Niestety jego życie zostało przerwane nagle i niespodziewanie.

24 stycznia 2003 zginął w wypadku samochodowym. Razem z nim jechali Radosław Pazura i Filip Siejka. Obaj przeżyli wypadek.

Przypominamy jego piosenkę “Orfeusz”. Zdjęcia do teledysku pochodzą z serialu “Adam i Ewa”.

Słowa piosenki:

„Światła dnia gasną wokół nas cicho tak
Mrok jak czarny kot się łasi
Twoja dłoń ciągle przy mnie jest blisko tak
Jak byś chciała światła zgasić

Nie myśl że ja jestem twoim orfeuszem
Nie szukaj mnie w swoim śnie
Gdy przyjdzie świt w swoją drogę znów wyruszę
Ty będziesz tylko liczyć dni

Chciałaś bym był jak ten twardy głaz siłą Twą
A ja jestem tylko życiem
Chciałbym ci dać słońca jasny ślad mały tak
Pocałować cię w zenicie.

Nie myśl że ja jestem twoim orfeuszem
Nie szukaj mnie w swoim śnie
Gdy przyjdzie świt w swoją drogę znów wyruszę
Ty będziesz tylko liczyć dni

Podejdż proszę nie rozkazuj
Pozwól nacieszyc się z tych kilku chwil
Odejdż stąd lecz nie odrazu
Zostanę z anioła dotykiem u drzwi
Nie zasnę już nie zmrużę oczu nie więcej nie

Nie myśl że ja jestem twoim orfeuszem
Nie szukaj mnie w swoim śnie
Gdy przyjdzie świt w swoją drogę znów wyruszę
Ty będziesz tylko liczyć dni.”

Podziel się z innymi tym wspomnieniem o Waldku Goszczu.