in ,

Poświęcił prawie rok, żeby skleić 42000 zapałek w wielką kulę – a potem ją podpalił!

Czasem wpadasz na pomysł, który wydaje ci się ciekawy i zabawny, ale w połowie orientujesz się, że: „Nie… to jednak nie jest tak fajne, jak sądziłem, że będzie…”

Ben Ahles wpadł własnie na taki pomysł. Chciał sprawdzić, ile zapałek pochłonie zbudowanie wielkiej kuli.

„Bawiłem się kiedyś zapałkami i zauważyłem, że główki są nieco większe od reszty. Zacząłem się zastanawiać, co by się stało, gdybym zaczął je sklejać. Uznałem, że powstałaby kula, więc postanowiłem to sprawdzić.”

Przy pomocy programu komputerowego próbował obliczyć, ile zapałek pochłonie projekt i wyszła mu liczba 62 654. Jednak nie wszystkie zapałki są identyczne, więc obliczona liczba ta mogła się różnić od rzeczywistości.

Ale sprawdzenie tego zajęło czas… dużo więcej czasu, niż sądził.

„Radość, gdy wreszcie zabrałam sie do pracy została zgaszona przez świadomość, że zużyłem 300 zapałek, a jedno opakowanie nie wystarczyło nawet na jedną warstwę. Środkowa część była depresyjna” – napisał Ben.

I oto jest! Kula ze 140 pudełek z 42 tysięcy zapałek!

„Zatrzymałem wszystkie puste pudełka, aby łatwiej było mi obliczyć, ile zużyłem. Skończyłem zużywając dokładnie 140 pudełka. Jeśli wszystkie faktycznie miały po 300 zapałek, to łącznie zużyłem 42 000 zapałek.”

Mogłoby się wydawać, że po 10 miesiącach pracy nad kulą, mężczyzna zechce ją zatrzymać… Ale nie, gdy tylko była gotowa, postanowił, że kolejnym krokiem będzie sprawdzenie, jak wygląda, gdy płonie.

Obejrzyj nagranie z zakończenia projektu 🙂 Prawda, że robi wrażenie?

Czy miałbyś cierpliwość, żeby coś takiego zrobić?