in

Ksiądz odmówił pogrzebu panu Jerzemu. Ukarał też jego syna

Zgodnie z prawem kanonicznym, ksiądz może odmówić pogrzebu katolickiego, gdy zmarły był apostatą (wystąpił z kościoła) lub jawnym grzesznikiem np. nie chodził do kościoła, żył w związku niesakramentalnym i nie odpokutował za swoje grzechy.

Właśnie na to powołał się proboszcz z parafii w Brzeźnie koło Konina, gdy w sprawie pogrzebu przyszła do niego rodzina pana Jerzego. Duchowny zabronił jego bliskim wniesienia trumny do kościoła.

Szczegóły sprawy ujawniła w rozmowie z Onetem rodzina pana Jerzego. Rodzina mieszka w Brzeźnie (woj. wielkopolskie), gdzie w połowie lat 90. proboszczem parafii został ks. Andrzej Walczak. Duchowny z początku wywarł na wiernych bardzo dobre wrażenie.

– Ludzie chętnie mu pomagali, bo sprawiał wrażenie bardzo konkretnego człowieka – mówi córka pana Jerzego, Agnieszka.

Okoliczni rolnicy zawozili na plebanię część swoich plonów, dawali mu zboże i ziemniaki. Pan Jerzy również w miarę swoich możliwości starał się pomagać księdzu. Kiedy jednak duchowny na kolędzie wypomniał mu, że do koperty włożył tylko 100 zł, pan Jerzy bardzo się zdenerwował i wyrzucił księdza za drzwi.

Kilka lat później pan Jerzy zachorował na raka płuc. Ostatnie dni życia spędził w szpitalu. Gdy umarł, rodzina udała się na plebanię aby ustalić szczegóły pochówku. Ksiądz zapytał, czy zmarły spowiadał się przed śmiercią. Bliscy zapewniali, że przyjął sakrament w święta wielkanocne, ale ks. Andrzej zażądał od nich dowodu. Mieli przynieść zaświadczenie od spowiednika, u którego był pan Jerzy.

Rodzina przez kilka dni szukała szpitalnego kapelana, który potwierdził, że „mężczyzna podobny do Jerzego rzeczywiście się u niego spowiadał”. Odmówił jednak wystawienia stosownego dokumentu tłumacząc, że nie może potwierdzić tożsamości, bo nie pyta wiernych o ich dane personalne.

Zdesperowana rodzina postanowiła pochować pana Jerzego w innej parafii, ale nie otrzymali zgody. Pomocy nie udzielił im również ksiądz z pobliskiego klasztoru. Nie mając innej mozliwości, ostatnie pożegnanie odbyło się w prosektorium, skąd trumnę zawieziono na cmentarz. Ksiądz nie wyraził bowiem zgody na wniesienie jej do kościoła.

Kilka lat później to samo spotkało syna pana Jerzego, Daniela, który zginął w wypadku samochodowym. Rodzina twierdzi, że przed śmiercią chciał naprawić stosunki z ks. Andrzejem. Przekazał mu część pola oraz drewno na dach. Zrobił to, ponieważ jego dzieci szły do pierwszej komunii i pan Daniel obawiał się, że ksiądz wciąż będzie robił problemy z powodu waśni z jego zmarłym ojcem. Pani Agnieszka mówi, że w ten sposób jej brat chciał „kupić sobie święty spokój”.

Proboszcz jednak nie zgodził się na pochowanie Daniela. Rodzinie powiedział, że zmarły przez wiele lat „żył na kocią łapę”, miał z tego związku dzieci, a do kościoła nie chodził nawet w święta. Bliscy tłumaczyli, że na msze nie przychodził, bo ciężko pracował, natomiast ślub planował wziąć w przyszłym roku. Jednak te argumenty nie przekonały proboszcza.

Ksiądz wyraził zgodę na mszę, nie pozwolił jednak wnieść trumny do kościoła. Ceremonię odprawił wikary, który po jej zakończeniu, udał się z żałobnikami na cmentarz. Nad grobem zaczął wyliczać grzechy zmarłego m.in. brak ślubu. W końcu przerwała mu zdenerwowana matka mówiąc, że jej syna osądzi Bóg.

Według prawa kanonicznego ksiądz może odmówić pogrzebu katolickiego w pełnym obrządku, czyli odprawienia mszy pogrzebowej w kościele oraz modlitwy nad grobem zmarłego. „Kodeks prawa kanonicznego określa wypadki, w jakich wierny zostaje pozbawiony prawa do pogrzebu kościelnego. Pogrzebu kościelnego powinni być pozbawieni: notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy (por. KPK, kan.751); osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej; inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych (por. KPK, kan. 1184 § 1)”. Osąd w tej sprawie należy do duchownego. Trzeba jednak zaznaczyć, że ksiądz ma jednak w obowiązku odprawienie mszy w intencji zmarłego oraz modlitwę za jego duszę.

Źródło: fakt.pl