in ,

Kret do Beaty Tadli: Oddaj pierścionek zaręczynowy!

Jarosław Kret przechodzi samego siebie, aby jeszcze bardziej uprzykrzyć życie Beacie Tadli. Jak donosi Fakt, 55-letni pogodynek w bezpardonowy sposób zażądał od byłej partnerki, żeby zwróciła mu pierścionek zaręczynowy.

„Jarek zapowiedział Beacie, że w najbliższym czasie wpadnie do jej domu po swoje rzeczy. Był na tyle bezczelny, że poinstruował ją, by go wcześniej spakowała. Dzięki temu ich spotkanie potrwa możliwie najkrócej. Poza tym dodał, że ma nadzieję, że do jego rzeczy zostanie dołączony pierścionek zaręczynowy, który zakupił dla Beaty w Damaszku” – twierdzi informator Faktu.

Co na to Beata Tadla?

„Ona ani myślała, żeby sobie zatrzymać ten pierścionek. Ale z drugiej strony tak bezpośredniego żądania od Jarka się nie spodziewała i w pierwszej chwili zdębiała” – dodaje informator Faktu. Według Kreta ten pierścień ma magiczną moc i dlatego taki sam (tylko w wersji męskiej) – pogodynek od lat nosi na swojej dłoni. Cóż, jak widać z tą „magiczną mocą” różnie bywa, bo Beacie Tadli szczęścia ta błyskotka nie przyniosła…

Mimo problemów w życiu osobistym, na co dzień Beata Tadla skupia się głównie na swoim występie w „Tańcu z gwiazdami”. I choć w piątek dziennikarka tańcząca w parze z Janem Klimentem była już bliska odpadnięcia z show, to ostatecznie słabsza okazała się od niej architektka programu „Nasz nowy dom” Martyna Kupczyk i ostatecznie to ona pożegnała się z programem.

Źródło: fakt.pl