in

Kobieta zobaczyła płaczącego mężczyznę, który musiał wyrzucić prezent do śmieci na lotnisku. To, co odkryła, złamało jej serce

Wszyscy lubimy dostawać prezenty, ale prawdziwą przyjemnością jest sprawienie wspaniałego prezentu komuś bliskiemu. Trudno o lepsze uczucie, niż obdarowanie kogoś prezentem z głębi serca i obserwowanie reakcji, gdy otwiera opakowanie.

Właśnie na to czekali Bill i Linda Modry, gdy podróżowali, aby odwiedzić swoją wnuczkę. Dziadkowie byli przeszczęśliwi, że w końcu będą mogli powitać małą w rodzinie i mieli specjalny prezent, który miał pomóc jej zapamiętać ten moment na zawsze.

Niestety, w czasie odprawy na lotnisku dowiedzieli się, że muszą wyrzucić prezent do kosza.

Amarri Hernandez i jej chłopak czekali na lotnisku na swój samolot, gdy zauważyli całą sytuację.

„Zobaczyłam mężczyznę, któremu powiedziano, że nie może zabrać tej paczki na pokład samolotu. Mężczyzna spojrzał na funkcjonariusza i spytał czy może ją zostawić na lotnisku w biurze rzeczy zagubionych. Była to szklana kula dla jego wnuczki” – napisała Amarri na Facebooku.

Niestety, funkcjonariusz nie przystał na prośbę mężczyzny.

„Funkcjonariusz kazał mu wyrzucić paczkę do kosza na śmieci. Mężczyzna był bardzo smutny, ale wyrzucił paczkę” – kontynuuje.

Gdy Amarri zobaczyła, że starszy pan płacze odchodząc od śmietnika, bardzo ją to poruszyło. Jej chłopak postanowił wyciągnąć paczkę z kosza. Gdy ją otworzyli, zobaczyli, że w środku była śnieżna kula, a w niej zdjęcia starszej pary oraz wnuczki.

Na kuli wygrawerowana była wiadomość: „Kochamy Cię, Katie – babcia i dziadek”.

Amarri za wszelką cenę chciała zwrócić ten piękny prezent właścicielom, dlatego zamieściła na Facebooku post w celu poszukiwania starszej pary.

Jej post spotkał się z ogromnym zainteresowaniem internautów i został udostępniony ponad 40 tysięcy razy. Na szczęście przykuł on uwagę pewnej kobiety, która była pracownicą „Things Remembered”, firmy gdzie wykonano kulę śnieżną. Zobaczyła ona post Amarri i od razu się z nią skontaktowała.

Pracownica przeszukała archiwum firmy i znalazła nazwisko osoby, która zamówiła kulę. Była to Linda Modry. Amarri mogła się z nią skontaktować i zwrócić należący do niej przedmiot. Wtedy też dowiedziała się, jak wyjątkowy on był.

„To był naprawdę wyjątkowy podarunek. Prezent przeznaczony dla mojej wnuczki Katie, gdyż mój syn niedawno ją adoptował” – mówi Linda.

Powiedziała też, że wnuczka była zrozpaczona, gdy kobieta nie była w stanie przywieźć kuli do niej, do Ohio. Teraz Linda nie może się nadziękować Amarri za to, co zrobiła.

„Jest niesamowita. Nie mogę uwierzyć, że zrobiła coś takiego. Ludzie są dobrzy, ale ona jest po prostu wyjątkowa” – powiedziała Linda.

Jednak Amarri wcale nie czuje się bohaterką i uważa, że po prostu zrobiła to, co należało zrobić.

„Moja mama wychowała nas na dobrych ludzi. Chciałabym, żeby w podobnej sytuacji ktoś pomógł mi taki sposób” – mówi.

To dobrze, że wciąż istnieją tacy ludzie, jak Amarri. Ludzie, którzy potrafią naprawdę poświęcić się dla innych. Każdy z nas mógłby się od niej czegoś nauczyć.

Źródło: newsner.com