in ,

Doda szczerze o macierzyństwie. Wyznała, że nie chciałaby wychowywać dzieci w Polsce. „Nie zrobiłabym im tego”

Dorota Rabczewska była pierwszym gościem nowego programu Hanny Lis „Między słowami”. Piosenkarka opowiadała o przyjaźniach w show biznesie oraz o aktorstwie. Mówiła też o macierzyństwie.

Doda, która ostatnio próbuje swoich sił w aktorstwie zdradziła, że nie przejmuje się krytyką dotyczącą jej zdolności aktorskich.

„Nie mam wehikułu czasu, nie przeteleportuję się pół roku wstecz. Już jest zagrane” – wyznała. I dodała, że praca aktorki jest bardzo ciężka.

„Nauka scenariusza, trzymanie się tego, co jest danego dnia zaplanowane, poranne wstawanie. Ja mam zupełnie inny czas. Od blisko dwudziestu lat kładę się o trzeciej, a wstaję o jedenastej. Tutaj było inaczej. Musiałam się dostosować, a miałam ciągły jet lag na planie”

Rabczewska wyznała jednak, że nie miała żadnych problemów z nauczeniem się roli; „Jestem trochę kujonem. Jak już coś robię, staram się to wykonywać bardzo dobrze”.

Doda została też zapytana, czy chce mieć dzieci.

„Nie. Nigdy nie chciałam. Po pierwsze dlatego, że moje doświadczenie z mężczyznami wiąże się z tym, że rozstania są z wielkim hukiem i dochodzę do siebie bardzo długo, a daję z siebie wszystko, a potem jeszcze książki na mój temat są pisane przez mojego byłego męża czy narzeczonego, więc to jest słabe” – powiedziała Dorota. I dodała, że nie chciałaby, aby jej dzieci czytały „co tatuś napisał”.

„Po drugie musiałabym wyprowadzić się z Polski. Nie wyobrażam sobie, że miałabym je tutaj wychowywać. Nie zrobiłabym im tego” – powiedziała Doda.

Zapytana przez Hannę Lis, czy chęć wychowywania dzieci za granicą jest spowodowana hejtem, piosenkarka odpowiedziała, że serce jej się łamie, gdy ktoś obraża jej mamę, która nie jest osobą publiczną.

„Ona nie jest niczemu winna, że ma córkę, wiesz Dodę” – powiedziała piosenkarka.

Źródło: kobieta.wp.pl